Powrót do biegania i pierwsze błędy

Jakiś czas temu było o zimowym bieganiu. Wchodząc wczoraj na swojego bloga, zauważyłem dwa główne punkty. Po pierwsze dawno mnie nie było, więc pora na aktualizację 🙂 Po drugie – jakiś czas temu pisałem o zimowym bieganiu. Tak, wiem to było zimą, jednak zapał trochę ze mnie uciekł i miałem dłuższą przerwę. Postanowiłem więc trochę popracować trochę nad swoją kondycją po wakacyjnym lenistwie.

Wieczorem wyciągnąłem z szafy swoje buty do biegania i ruszyłem w stronę parku. Jak wiadomo pierwszy bieg jest najlepszy, od razu poczułem się znakomicie i żałowałem, że wcześniej o tym zapomniałem. Niestety później było nieco gorzej, gdyż jak na pierwszy raz za bardo się wysiliłem. Szybko straciłem siły i wspaniały jogging zastąpił długi spacer. Zawsze to lepsze niż nic jednak na przyszłość mogę każdemu poradzić – pierwszego dnia odpuście sobie. Każdy wysiłek powinien być poprzedzony rozgrzewką i nie należy zbyt gwałtownie zaczynać. Stopniowo z każdym dniem zwiększajmy dystans i przyzwyczajajmy swój organizm.

Mimo wszystko nie poddaję się i dzisiaj kontynuuję swój trening. Mam nadzieję, że zakwasy nie będą tak bardzo dokuczać i w końcu je rozbiegam. Dla tych, którzy jeszcze nie zaczęli mała podpowiedź: naprawdę warto. Po codziennym biegu, znacznie lepiej się czujemy, wyglądamy i jesteśmy uspokojeni. Jogging pozwala pozbierać myśli i wyrzucić z siebie stres. Dzięki temu zasypianie nie będzie stanowić dla nas problemu, a rano poczujemy się jak nowo narodzeni. Oczywiście pamiętajcie o moim błędzie i nie wyznaczajcie sobie zbyt dużych celów już od pierwszego dnia.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s